Kantor bemowo
Król Facebook I

Król Facebook I

Fenomenu portali społecznościowych nie trzeba chyba udowadniać. Chociaż ich władza i popularność są nieco zaskakujące. Ciebie też już pochłonął Wielki Brat?

Chcesz poznać lepiej swoich przyjaciół – załóż Facebooka. Odkryjesz, że są zupełnie inni niż w prawdziwym świecie pełnym spalin i żywych ludzi. Razem z modą na ten portal zapanowała moda na ekshibicjonizm. Użytkownicy informują o tym, co jedli na śniadanie, z kim są w związku. Dzielą się także nieznanymi Ci wcześniej pasjami: lubią cudze rozwody, rozliczenia podatkowe i PIT-37. Skąd u ludzi potrzeba dzielenia się prywatnością i niepotrzebnymi informacjami?

Po co to wszystko?

Ideą portalu społecznościowego jest zrzeszenie jak największej liczby ludzi o podobnych zainteresowaniach, przyjaciół i ułatwienie im kontaktu – proste. Od 2004 roku istnieje wielki Facebook, który zmienił życie milionów. Dopiero jednak od niedawna jest tak popularny, że niezarejestrowani są właściwie wyklęci. To nie jest pierwszy portal tego typu. W latach 90-tych powstały pierwsze media społecznościowe. Wszyscy też znają polską Naszą-Klasę, która po krótkim sukcesie przegrała z Królem.

Dobry władca?

Król rozszerza swoje panowanie, uruchamia coraz więcej nowych funkcji, w tym opcję, która pozwala lokalizować użytkownika i pokazywać jego znajomym, gdzie jest w danej chwili. Wszystko wydaje się zupełnie nieszkodliwe i zgodne z zasadą, że mądremu człowiekowi nic nie zaszkodzi. Jednak to ludzie tworzą świat Facebooka, a pomysły i potrzeby mają zupełnie różne. Z całą pewnością portal ma moc, bo tylko tam w jednej chwili może spotkać tak duża liczba ludzi o podobnych poglądach i poczuciu humoru. Na „fejsie” można więc zorganizować manifestację, można też gromadnie kogoś wyśmiać. Właściwie specjalnością jego użytkowników jest tworzenie grup tematycznych z każdej dziedziny: można razem nie lubić szpinaku, można też być przeciwko rządowi albo Kasi Tusk – jak kto woli. Ważne, że Król na to pozwala i sam do tego zachęca.

Ciekawe, w którą stronę rozwinie się ten świat social media? Facebook przypomina nieco urządzenie do śledzenia potrzeb konsumenta. Masy już są od niego uzależnione, a będzie kusił coraz bardziej. Z całą pewnością jeszcze długie lata panowania przed Królem Facebookiem I.

About the author

Related Posts